Jak przygotować auto na zimę?

Paź­dzier­nik to ide­al­ny czas, aby roz­po­cząć przy­go­to­wa­nie auta do zimy. Zanim na­dej­dą ni­skie tem­pe­ra­tu­ry i opady śnie­gu, mo­że­my za­pla­no­wać wszyst­kie czyn­no­ści tak, aby nie nad­wy­rę­ży­ły zbyt­nio na­sze­go bu­dże­tu…

Kompleksowy Przegląd przed zimą mogą Państwo wykonać w naszym Warsztacie  <-kliknij

 

Pierw­sze na li­ście

Naj­waż­niej­szą czyn­no­ścią jest wy­mia­na opon na zi­mo­we. Te, po­sia­da­ją­ce głęb­szy bież­nik po­sia­da­ją więk­szą przy­czep­ność na dro­dze i znacz­nie wpły­wa­ją na nasze bez­pie­czeń­stwo. Od­po­wied­nie ogu­mie­nie po­win­no mieć rów­no­mier­nie zu­ży­ty bież­nik, któ­re­go gru­bość nie po­win­na być mniej­sza niż 4 mm. Po­win­ni­śmy jed­nak za­ło­żyć je do­pie­ro wów­czas, gdy tem­pe­ra­tu­ra w ciągu dnia spada po­ni­żej 7 stop­ni Cel­sju­sza.

Rów­nie ważne jest spraw­dze­nie kon­dy­cji aku­mu­la­to­ra. Roz­pocz­nij od spraw­dze­nia jego stanu i na­pię­cia ła­do­wa­nia. Cho­dzi przede wszyst­kim o ocenę spraw­no­ści ba­te­rii przy od­po­wied­nim ob­cią­że­niu. Przy tej oka­zji warto rów­nież spraw­dzić al­ter­na­tor – przy zbyt ni­skim (po­ni­żej 13,7 V) lub zbyt wy­so­kim (po­wy­żej 14,5 V) na­pię­ciu na za­ci­skach, naj­praw­do­po­dob­niej winę za roz­ła­do­wa­ny aku­mu­la­tor po­no­si układ ła­do­wa­nia. Jeśli je­steś wła­ści­cie­lem Die­sla do­dat­ko­wo po­wi­nie­neś za­dbać o spraw­dze­nie świec grzej­nych. Do rów­nież dobry mo­ment, żeby zaj­rzeć do resz­ty in­sta­la­cji elek­trycz­nej – w tym oświe­tle­nia sa­mo­cho­du.

Trze­cim nie­zbęd­nym ele­men­tem przy­go­to­wań jest spraw­dze­nie za­wie­sze­nia. Za­czy­na­my od ukła­du ha­mul­co­we­go, na­stęp­nie do­kład­nie: układ kie­row­ni­czy, amor­ty­za­to­ry i sworz­nie. To wła­śnie od nich za­le­ży nasze bez­pie­czeń­stwo w mo­men­cie po­śli­zgu. Warto przy tej oka­zji rów­nież spraw­dzić roz­kład osi tyl­nej i przed­niej oraz roz­kład sił kół.

Zanim na­dej­dą mrozy

 

 

Pro­ble­my z roz­ru­chem mogą wy­ni­kać ze sła­be­go aku­mu­la­to­ra, lub zu­ży­te­go ukła­du wtry­sko­we­go. Nie­zbęd­ny jest rów­nież prze­gląd pły­nów eks­plo­ata­cyj­nych – w szcze­gól­no­ści, jeśli cho­dzi o tem­pe­ra­tu­rę krzep­nię­cia płynu w ukła­dzie chło­dze­nia, a także o stan płynu ha­mul­co­we­go. Tem­pe­ra­tu­ra tego pierw­sze­go nie po­win­na być wyż­sza niż -37 stop­ni. Do­brej ja­ko­ści płyn kry­sta­li­zu­je w tem­pe­ra­tu­rze -30-35 stop­ni. Istot­ne są przy tym wska­za­nia pro­du­cen­ta do­ty­czą­ce jego zmia­ny. Płyn ha­mul­co­wy także wy­ma­ga okre­so­wej wy­mia­ny. Jeśli ku­pi­li­śmy auto z tzw. „dru­giej ręki” po­win­ni­śmy zde­cy­do­wać się na tą czyn­ność pro­fi­lak­tycz­nie.

Warto też za­opa­trzyć się w kilka ak­ce­so­riów, które po­zwo­lą nam prze­trwać zimę. Na­le­żą do nich przede wszyst­kim: dobra skro­bacz­ka, zmiot­ka, ło­pat­ka do od­śnie­ża­nia oraz od­mra­żacz do szyb.

 

 

 

za pomocą Jak przygotować auto na zimę?.